Komunikat dotyczący plików cookies Niniejsza witryna internetowa, w celu zapewnienia Państwu odpowiedniej jakości usług, korzysta z plików cookies. Mogą również korzystać z nich współpracujące z nami instytucje i reklamodawcy. W przeglądarkach internetowych można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Pozostając w tym serwisie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.

x
  Strona główna     GALERIE     kontakt     Regulamin     mapa serwisu     powiadom o stronie     startuj z nami     drukuj stronę
Wersja językowa:  polski Deutsch
czwartek, 09 lipca 2020 04:40   Imieniny: Lukrecji, Weroniki, Zenona

Szukaj hoteli:

Data zameldowania

calendar

Data wymeldowania

calendar
Fortyfikacje, obwarowania
Międzyrzecki Rejon Umocniony
Mury obronne Kożuchowa
Mury obronne Wschowy
Zespół Średniowiecznych Fortyfikacji Miejskich - Strzelce Krajeńskie
Obwarowania miejskie - Gubin
Ośno Lubuskie - mury miejskie
Obwarowania miejskie w Żarach
Mury obronne w Krośnie Odrzańskim
Kombinat DAG Alfred Nobel Krzystkowice
Pętla Boryszyńska
TWIERDZA DREZDENKO
Wieża rycerska w Witkowie
Wieża Pachołków Miejskich - Lubsko
Grodzisko w Niesulicach
Dwór obronny w Chotkowie
Bunkry koło Świdnicy
Fortyfikacje wzdłuż linii Noteci w Drezdenku
Brama Żagańska
Baszta Zachodnia w Szprotawie
Brama Polska w Łagowie
Statystyki serwisu
obecnie gości: 20
odwiedziło nas: 50529806
liczba odsłon: 130048975
liczba stron: 5435
komentarzy: 61321
Ostatnio aktualizowane strony
 "Działania bojowe 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka na Zachodzie"
 Spływ kajakowy Jakiś Tam
 Spływy kajakowe Mierzęcką Strugą
 Stadnina Bronków
 Jezioro Borek
 Rzeka Jakaś Tam
 Wspomnienia Sergiusza Jackowskiego
 HOTELE
 Hotel Jakiś Tam
NAJCZĘŚCIEJ OGLĄDANE
 AKTUALNOŚCI
 Ciekawe miejsca
 Wirtualna wycieczka
 Trasa dojazdu
 Podziel się widokiem
 Muzyczne
 Kulturalne
 Sportowe
 Cykliczne
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
 KONOTOP
 GOŚCIM
 SYCOWICE
 RĄPICE
 SIERCZ
 BOBRÓWKO
 OPALEWO
 GMINA KOLSKO
 GĄDKÓW WIELKI
Strona główna «  HISTORIA  «  Fortyfikacje, obwarowania  
Złoty wiek Kostrzyna


Prowincjonalny dziś Kostrzyn nad Odrą przez prawie 40 lat (od 1535 do 1571 r.) był stolicą państwa. Stolicę ulokował tu margrabia Nowej Marchii Jan, nazwany później Kostrzyńskim, wybierając miejsce, które zapewniało strategiczną kontrolę nad ważnymi szlakami rzecznymi.
Dla sennego miasta nad Odrą i Wartą był to olbrzymi awans cywilizacyjny. Chociaż prawa miejskie Kostrzyn zyskał już około 1300 r. (lokacja na tzw. prawie myśliborskim), przez kilka wieków było to niewielkie i zaniedbane miasteczko. W 1530 r. zanotowano, że Kostrzyn wystawiał na wojny dziewięciu zbrojnych (dla porównania Choszczno i Chojna - po 38, Myślibórz - 23). W ciągu kilku lat po uzyskaniu stołeczności przybył do Kostrzyna dwór margrabiego Jana i jego żony (około 200 osób), ministrowie, dygnitarze, urzędy, kancelarie i sądy. Zwoływano tu sejmy Nowej Marchii, a miasto stało się widownią wydarzeń dyplomatycznych: w kwietniu 1569 zjechali tutaj książęta pomorscy, w 1586 roku odbył się w Kostrzynie zjazd protestanckich książąt Rzeszy. Elektor brandenburski urządził z tej okazji znakomite pokazy sztucznych ogni. Na zamku wydano bankiet, na którym książęta raczeni byli najprzedniejszymi gatunkami win, rodzynkami i migdałami.

W ciągu kilkunastu lat całe miasto gruntownie przebudowano i rozbudowano. Przebudowano też farę Mariacką. W 1544 r. wystawiono w niej alabastrowy ołtarz będący dziełem mistrzów weneckich. W ciągu dwóch lat zbudowano renesansowy zamek na planie kwadratu, z dziedzińcem w środku. Budowla ta słynęła z bogactwa sgraffitowych dekoracji i z ozdobnych portali. Dworska apteka "Pod Złotymi Lwami" sprzedawała artykuły kolonialne.
Obok właściwego miasta, do Kostrzyna należało także Krótkie i Długie Przedmieście, rozbudowane przy drogach wylotowych. Koncentrowały się tam przemysłowe źródła bogactwa miasta. W 1562 w Kostrzynie było np. 38 mistrzów piwowarskich (jednak miejscowe piwo, z wyjątkiem marcowego, uchodziło za nędzne). Na Odrze stały zakotwiczone pływające młyny. W 1653 r. uruchomiono miejski wodociąg napędzany wodnym kołem łopatkowym i czerpiący wodę z Odry. Na przedmieściach próbowano uprawy winorośli. Kostrzyńska komora celna, nakładająca cła na wszystko, co płynęło Wartą i Odrą, słynęła z wyjątkowego zdzierstwa. Solidarnie skarżyli się na nią kupcy szczecińscy i wielkopolscy.

Od XVI wieku nieodłącznym elementem krajobrazu Kostrzyna stała się też twierdza, która z czasem tak zaciążyła nad miastem, że stało się ono niemal wyłącznie jej garnizonem. Pierwszą fortyfikację zbudował w latach 1537-1568 Francesco Chiaramella z Gardino, a dokończył budowę Roch Guerrini-Linari, budowniczy fortyfikacji Drezna. Później, aż do 1880 r., twierdzę wielokrotnie rozbudowywano i przebudowywano, stosownie do zmieniającej się sztuki fortyfikacyjnej.

Surowy reżim wojskowy w XVII wieku zaczął poważnie ograniczać rozwój miasta, którego złoty wiek miał się już ku końcowi. Nie mogli się w nim zatrzymywać podróżni. Furty łączące miasto z przedmieściami otwierano tylko na kilka godzin dziennie. W 1688 r. stał tu trzeci co do wielkości garnizon w państwie prusko-brandenburskim. Twierdza przydała się jednak bardzo podczas wojny 30-letniej. Nie dostała się w ręce rosyjskie ani szwedzkie. Jej fortyfikacji przestraszył się nawet Gustaw Adolf. Dopiero w 1806 r., w atmosferze panującej w Prusach paniki, twierdza skapitulowała przed... jednym francuskim pułkiem napoleońskiej armii marszałka Davouta. Magazyny Kostrzyna pozwoliły wtedy dozbroić i dodatkowo zaopatrzyć całą francuską armię, razem z oddziałami generała Dąbrowskiego. Umocnienia wizytował sam Napoleon, będący znawcą sztuki fortyfikacyjnej; miał określić kostrzyńską twierdzę jako "nie do zdobycia". Rzeczywiście, obsadzona jego żołnierzami forteca oblegana w latach 1813-1814 przez wojska Kutuzowa i Prusaków skapitulowała honorowo jako jeden z ostatnich punktów oporu Francuzów. W miarę jak rosła kostrzyńska twierdza i wzrastało jej znaczenie, gasł stopniowo złoty wiek miasta. W 1880 r. zmodernizowano po raz ostatni fortecę, budując odległe forty osłaniające nowo powstały kolejowy węzeł komunikacyjny i forty oporowe w sąsiadujących z Kostrzynem miejscowościach. W tym samym czasie miasto nie było już nawet powiatem, wchodząc w skład powiatu chojeńskiego.

 

Pod znakiem krzyża joannitów

W XIII wieku, w dalekiej Jerozolimie, dla obrony chrześcijańskiego Królestwa Jerozolimskiego, powstały zakony krzyżowe: joannici, templariusze i krzyżacy. Poza walką zajmowali się oni opieką nad rannymi, stąd nazwano ich szpitalnikami. Po upadku chrześcijańskiego państwa na wschodzie w 1291 r. rycerstwo musiało przenieść się do Europy. Zakon Rycerski Św. Jana Chrzciciela Szpitalników Jerozolimskich - jak brzmi pełna nazwa joannitów - osiedlił się na Cyprze, a później przeniósł na Rodos. W 1530 r. joannici objęli wyspę Maltę. Zanim to jednak nastąpiło, pozyskiwali także posiadłości w innych krajach Europy. Zakonników sprowadzano tam, by kolonizowali pustki i nieużytki.
W 1427 r. joannici nabyli zamek w
Słońsku i
przynależne do niego posiadłości. Słońsk stał się centrum ich administracji - siedzibą Wielkiego Mistrza i baliwa joannitów w Brandenburgii. Baliwatowi słońskiemu podlegały między innymi Łagów, Chwarszczany i Rąpice. Dobra zakonu obejmowały dziesiątki wsi i sięgały aż pod granice Wielkopolski koło Międzyrzecza.

Po reformacji zakon joannitów stał się świecką organizacją skupiającą protestancką arystokrację niemiecką, kultywującą tradycję rycerską i szpitalną. Zamek stał się "pamiętnikiem" zakonu: znajdowały się w nim portrety i herby kolejnych dostojników, odbywały się zjazdy członków zakonu z zachowaniem tradycyjnych strojów, symboli i obrzędów joannickich. Tytuł rycerza joannitów nosili niemal wszyscy lokalni arystokraci.
W 1810 r. baliwat zniesiono, a grunty joannitów rozparcelowano, w 1855 restaurowano jednak baliwat w słońskim zamku. Obok zamku powstał Szpital Zakonu Joannitów, co było znakiem powrotu do pierwotnych tradycji. Zakon stał się prekursorem powstania Międzynarodowego Czerwonego Krzyża.


Joannicki zamek w Słońsku przetrwał II wojnę światową (przechowywano w nim archiwalia ewakuowane z bombardowanych miast). Gorsze były jego losy po wojnie. Zachował się dokument, w którym Komitet Współzawodnictwa w Słońsku pismem do Gminnej Rady Narodowej z 23.II.1948 stawia "wniosek na rozebranie zamku joannitów jako bazy wypadowej na wschód a szczególnie na Polskę". Wniosku jednak nie zrealizowano, urządzając w zamku magazyn zbożowy. Ostatecznie zamek spłonął we wrześniu 1975 r.
Dramatyczne były też losy bogatej kolekcji obrazów i herbów joannickich pochodzącej ze słońskiego zamku. Została ona skradziona przez Armię Czerwoną w 1945 r., później nieznanymi drogami trafiła do warszawskiego Archiwum Akt Dawnych i Zamku Królewskiego, gdzie o mało nie wyrzucono jej na śmietnik. W 1988 r. kolekcja w niejasnych okolicznościach została sprzedana za granicę.


Gdzie jest skarb templariuszy ?

Drugi ze szpitalnych zakonów jerozolimskich, templariusze, także trafił w rejon Ujścia Warty. W końcu XIII w. zakon ten uzyskał nadania w okolicy Chwarszczan. Stopniowo budowane dobra objęły z czasem wszystkie okoliczne wsie, z Porzeczem, Chlewicami, Kaleńskiem i Szumiłowem.W Chwarszczanach zbudowano zamek - siedzibę komturii i ośrodek dóbr. Miał on prawdopodobnie postać obszernego majdanu o powierzchni ponad 1 ha, otoczonego bagnami. Zbudowana na dziedzińcu zamku późnoromańska kaplica zachowała się do dziś. Jest ona obiektem wymienianym w podręcznikach architektury, podkreślających oryginalne rozwiązania projektowe. Plan kaplicy nawiązuje bezpośrednio do jerozolimskiej kaplicy grobu Chrystusa, a dwie smukłe, okrągłe baszty flankujące elewację są typowe dla ówczesnego budownictwa na wschód od Łaby.

Historia zakonu templariuszy jest tajemnicza i owiana legendami. W XIII wieku zakon rycerzy noszących czerwone krzyże na płaszczach zyskał w Europie, a zwłaszcza we Francji ogromne wpływy. Templariusze pełnili funkcje królewskich administratorów i bankierów. Pragnąc uwolnić się od długów, francuski król Filip Piękny w roku 1307 uwięził wszystkich francuskich templariuszy, starając się zagarnąć ich bogactwa. Oskarżył ich, jakoby mieli czcić - zamiast Chrystusa - bożka Bahometa, uprawiać seks ze sobą wzajemnie i z kozami... Pod wpływem króla Filipa papież rozwiązał zakon w 1312 r. Nie jest jednak jasne, czy olbrzymi skarb zakonników wpadł w ręce francuskiego króla, czy też zdołano go ukryć w ostatniej chwili. Wielu poszukiwaczy skarbów wierzy w tę ostatnią hipotezę, uważając także, że dogodnym do tego miejscem byłaby któraś z prowincjonalnych, wschodnich komandorii zakonu...


Ostatnie ruiny w Polsce

Miasto i twierdza kostrzyńska niszczone były wielokrotnie. Kroniki zapisały pożar w 1491 r., wojnę 30 letnią, zniszczenia miasta przez wojska szwedzkie, kroackie, fińskie, polskie, rosyjskie i francuskie, dwukrotne bombardowanie artyleryjskie miasta prowadzone z Winnej Góry przez Rosjan. Nieodwracalnym piętnem w dziejach miasta odcisnęły się jednak zaciekłe walki o Kostrzyn prowadzone w ostatnich dniach II wojny światowej. W ich wyniku dawne miasto zniszczone zostało w 95%. Z 32 zakładów przemysłowych żaden nie nadawał się do uruchomienia. Zniszczenia dopełniła późniejsza eksploatacja ocalałych fragmentów zabudowy. Cegły z niej posłużyły do odbudowy Warszawy, tory tramwajowe przewieziono do Gorzowa. Renesansowy zamek kostrzyński, który ocalał z działań wojennych, wysadzono w powietrze w 1970 r.


Rezultatem wojny i późniejszych działań było całkowite zniszczenie dawnego Kostrzyna. Obecne miasto rozwinęło się z dawnego przedmieścia zwanego Krótkim. Teren dawnego centrum pozostaje wciąż zwaliskiem ruin, ostatnim takim w Polsce, przypominając jak wyglądały polskie miasta po II wojnie światowej.

Ruiny Starego Miasta i teren dawnej twierdzy w Kostrzynie są miejscem wykształcania się roślinności ruderalnej typowej dla ruin i gruzowisk. Dominują tu spontanicznie powstałe zapusty osiki, iwy i bzu czarnego w mozaice ze skupieniami żółto kwitnącej nawłoci późnej, zbiorowiskami jeżyn oraz ruderalnymi traworoślami trzcinnika piaskowego. Na drzewa wspinają się welony pnączy, przede wszystkim powojnika, ale i dzikiego wina, nadając charakterystyczne piętno krajobrazowi gruzowisk. Na murach dawnej twierdzy rozwija się miejscami roślinność typowa dla siedlisk naskalnych, z dominacją drobnej paprotki - zanokcicy murowej. Na gruzowisku znajdują swoje siedlisko rośliny - relikty dawnych ogrodów, jak np. śnieżyczka przebiśnieg i śniedek baldaszkowy.

W ostatnich latach wykonano w ruinach prace uczytelniające, oznakowując tabliczkami elementy układu przestrzennego dawnego miasta. Rozważana jest odbudowa Starego Miasta w jego historycznym kształcie. Istnieją też projekty zagospodarowania tego terenu na obszar przemysłowo-handlowy. Póki co jednak ruiny centrum Kostrzyna są ostatnim w Polsce tego rodzaju świadectwem II wojny światowej.

 Komentarze (5)  
~uuuuuu
[12.01.2008 20:40]
to pisal ktos kto nigdy nie byl w Kostrzynie .... prowincjonalny ... to tak jak i Gorzów Wlkp :) hahahaha
~Patrycja
[11.11.2007 15:24]
Ale bezsensu tam pisze Kostrzyna a treść jest "Kostrzyn" są dwie takie miejscowoście jedna to wieś a druga to to właśnie misteczko tsssssssssssss
~Piotr
[31.07.2007 09:33]
Artykuły tej treści ,celem uzyskania wiarygodności, winny być podpisane nazwiskiem autora oraz wymieniać choć kilka pozycji bibligraficznych. Poza tym OK!
~krzysztof
[19.03.2007 09:47]
tak ja sie zgadzam z darkiem poniewaz tam duzo ludzi dojezdza!!!!!!!!!!!!!!
~Darek
[18.06.2006 19:01]
Kostrzyn nie jest dzis miastem prowincjonalnym Po otwarciu granic jest w centrum Europy i w 70km od wielkiej aglomeracji jakim jest miasto Berlin duzo tam ludzi pracuje i codziennie dojezdza
Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu ziemia-lubuska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

SONDA
[15.09.2014]
Głosowanie zakończone
 

Copyright © 2004-2014 amb software | Wszelkie prawa zastrzeżone | Wykonanie: amb software
Polecamy przeglądarkę Mozilla Firefox.
...

Request served in 1.22 sec