Komunikat dotyczący plików cookies Niniejsza witryna internetowa, w celu zapewnienia Państwu odpowiedniej jakości usług, korzysta z plików cookies. Mogą również korzystać z nich współpracujące z nami instytucje i reklamodawcy. W przeglądarkach internetowych można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Pozostając w tym serwisie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.

x
  Strona główna     GALERIE     kontakt     Regulamin     mapa serwisu     powiadom o stronie     startuj z nami     drukuj stronę
Wersja językowa:  polski Deutsch
OSTATNI KOMENTARZ
~maja :: 01.07.2020 14:23
czyzby?to sie dopiero okaze.
sobota, 04 lipca 2020 19:38   Imieniny: Odona, Malwiny, Elżbiety

Szukaj hoteli:

Data zameldowania

calendar

Data wymeldowania

calendar
Zbrodnia pod Nowogrodem - mord barona Sinclaira
Statystyki serwisu
obecnie gości: 52
odwiedziło nas: 50464838
liczba odsłon: 129799999
liczba stron: 5435
komentarzy: 61320
Ostatnio aktualizowane strony
 "Działania bojowe 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka na Zachodzie"
 Spływ kajakowy Jakiś Tam
 Spływy kajakowe Mierzęcką Strugą
 Stadnina Bronków
 Jezioro Borek
 Rzeka Jakaś Tam
 Wspomnienia Sergiusza Jackowskiego
 HOTELE
 Hotel Jakiś Tam
NAJCZĘŚCIEJ OGLĄDANE
 AKTUALNOŚCI
 Ciekawe miejsca
 Wirtualna wycieczka
 Trasa dojazdu
 Podziel się widokiem
 Muzyczne
 Kulturalne
 Sportowe
 Cykliczne
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
 KONOTOP
 GOŚCIM
 SYCOWICE
 RĄPICE
 SIERCZ
 BOBRÓWKO
 OPALEWO
 GMINA KOLSKO
 GĄDKÓW WIELKI
Strona główna «  HISTORIA  «  Ciekawostki historyczne  «  Zbrodnia pod Nowogrodem - mord barona Sinclaira  
Zbrodnia pod Nowogrodem - mord barona Sinclaira

Zbrodnia pod Nowogrodem - czyli
dyplomatyczny mord barona Sinclaira

           W poniższym materiale opisany zostanie epizod historyczny związany z Nowogrodem, który miał miejsce w 1739 r. Wówczas to w odległości 1,5 km od grodu, po prawej stronie dzisiejszej drogi na Zieloną Górę, grupa żołnierzy rosyjskich dokonała zabójstwa dyplomaty szwedzkiego – barona Malcolma von Sinclaira. Jako poseł wracał z tajnymi dokumentami z Konstantynopola do Szwecji. W swoim czasie powyższe wydarzenie było głośno komentowane w dyplomatycznych kręgach Europy, a Nowogród (Naumburg a/Bober) przewijał się w licznych na ten temat dyskusjach. Zabójstwo Sinclaira znalazło się w proklamacji - jako jeden z jej punktów - króla Szwecji Fryderyka I z 1741 r. wypowiadającej wojnę Rosji. Zanim przedstawiony zostanie przebieg zdarzeń poprzedzających mord z 17 czerwca 1739 r.i, konieczne wydaje się krótkie zobrazowanie ówczesnej sytuacji politycznej panującej w tej części Europy.


WOJNA PÓŁNOCNA

W pierwszych latach działań wojennych Sasi zostali pokonani pod Rygą, a Rosja doznała klęski pod Narwą. Szwedzi zajęli Polskę i wkroczyli przez Śląsk do Saksonii (klęska wojsk saskich pod Wschową w 1706 r.). August II ustąpił z tronu polskiego, a Szwecja wprowadziła na niego Stanisława Leszczyńskiego. W ten sposób, chcąc nie chcąc, Rzeczpospolita wciągnięta została do konfliktu.

Przełom nastąpił w 1709 r. Wojska Karola XII zostały pokonane przez Piotra I pod Połtawą, a sam Karol uciekł do Turcji. Przy poparciu Rosji August II wrócił na tron Polski. W niedługim czasie do wojny wmieszała się Turcja. Śmierć Karola XII w 1718 r. spowodowała schyłek konfliktu. Skończył się on w 1721 r. zawarciem pokoju w Nystad. Rosja otrzymała nad Bałtykiem Inflanty, Estonię, Ingrię i część Karelii z wybrzeżem od Rygi po Wyborg, zwracając jednocześnie Szwecji Finlandię oraz wypłaciła odszkodowanie za zajęte terytoria. Polska i Saksonia na tej wojnie, oprócz zniszczeń, nie zyskały nic. Prusy zajęły Szczecin.

Koniec wojny północnej nie oznaczał końca konfliktu szwedzko-rosyjskiego. Za panowania carycy Katarzyny I (1725-1727) Rosja zawarła przymierze z Austrią (1726), które było odpowiedzią na sojusz Polski, Szwecji i Turcji – popieranych przez Francję – przeciw Rosji. Ta jednak miała już duże wpływy w Polsce, czego dowodem było wprowadzenie na tron Polski kolejnego Sasa, Augusta III. W sojuszu z Austrią Rosja w latach 1735-1739 prowadziła wojnę z Turcją. Zajęła Azow, weszła na teren Krymu, zwyciężyła armię turecką w Mołdawii pod Stawuczanami, zdobyła Chocim i Jassy. W wojnie tej, której celem było odparcie Turcji od Morza Czarnego, Rosja straciła jednak 100 tys. żołnierzy. Wyczerpana podpisała w 1739 r. pokój w Belgradzie, na mocy którego straciła prawo do posiadania floty na M. Czarnym.

W dwa lata później Szwecja popierana przez Francję rozpoczęła wojnę z Rosją. Była ona ambicjonalnym pragnieniem odzyskania utraconej pozycji nad Bałtykiem, ale możliwości wojskowe nie były takie, jak za Karola XII. W rezultacie zakończyła się ona podpisaniem pokoju w Abo (1743). Na jego mocy Rosja ponownie wycofała się z wcześniej zajętej Finlandii i zatrzymała niewielkie obszary na zachód od Wyborgu.

W ten sposób mając pokrótce przybliżone tło polityczne dochodzimy do 1739 r., w którym rozegrał się interesujący nas mord pod Nowogrodem na dyplomacie szwedzkim. Wracając z poselstwa z Turcji wiózł dokumenty, w których zapewne była mowa o ewentualnym poparciu Turcji dla planów wojennych Szwecji względem Rosji.


ZBRODNIA POD NOWOGRODEM

W materiałach niemieckojęzycznych i szwedzkich zabójstwo Sinclaira określane jest mianem „haniebnego mordu” na neutralnym wówczas terenie Austrii. Baron Malcolm von Sinclair urodził się w 1691 r. Jego ojciec był wojskowym w stopniu generała majora, a matką pani Hamilton. Z pochodzenia był Szkotem. Przez 13 lat (od 1709 do 1722 r.) młody oficer Malcolm więziony był na Syberii, gdzie zapewne trafił po klęsce wojsk szwedzkich pod Połtawą. W 1738 r. będąc członkiem Tajnej Rady Wojennej szwedzkiego Rikstagu (sejmu), został oddelegowany do Turcji, aby na wypadek spodziewanej wojny z Rosją uzyskać pomoc sułtana. Po wypełnieniu swej misji udał się w drogę powrotną, która prowadziła przez Śląsk.

Po południu 16 czerwca 1739 r. Sinclair wyjechał pocztowym powozem z Wrocławia i wybrał drogę przez Nowe Miasteczko i Zieloną Górę. Kierował się w stronę Stralsundu, skąd statkiem dotarłby do Szwecji. Tego samego dnia do Dyrektora Policji Cesarskiej (Oberamtsdirektor), hrabiego G. Schaffgotscha, zgłosiła się grupa rosyjskich żołnierzy złożona z dwóch oficerów: kapitana Kűttlera i porucznika Lewickiego oraz jednego podoficera i trzech dragonów z prośbą o wydanie nakazu ścigania i zatrzymania przejeżdżającego przez Śląsk szwedzkiego „szpiega”. Hrabia Schaffgotsch po ich wysłuchaniu wydał decyzję pojmania Sinclaira i udzielenia niezbędnej pomocy ścigającym go ludziom. Rosjanie o północy opuścili Wrocław.

17 czerwca około południa dotarli oni do Nowego Miasteczka, gdzie na mocy posiadanego rozkazu oprócz świeżych koni i dwóch pocztylionów, otrzymali także informację, że major Sinclair wraz z kupcem francuskim Couturierem zjedli obiad i odjechali przed dwoma godzinami w kierunku Zielonej Góry. Postać Couturiera jest w tej sprawie co najmniej dwuznaczna, a zdaniem historyków od początku wiedział, jaki los spotka Sinclaira. Niektórzy wysuwają tezę, że był on na usługach rosyjskich, co potwierdzają późniejsze fakty. Na swych prześladowców natknęli się oni o trzeciej po południu w pobliżu wsi Zauche (Sucha) w powiecie Zielona Góra, pomiędzy miejscowościami Gűnthersdorf (Zatonie) i Drentkau (Drzonków). Tuż za wsią żołnierze rosyjscy zatrzymali powóz, a jeden z oficerów kapitan Kűttler, grzecznie przywitał się z podróżnymi, upewniając się w ten sposób, że major Sinclair jest w środku. Następnie oznajmił z ubolewaniem, że powóz, którym podróżują musi zawrócić. Odpowiedni nakaz obiecał pokazać w bardziej stosownym miejscu. Incydent ten nie wzbudził żadnych podejrzeń ze strony Sinclaira i Couturiera, gdyż ludzie, którzy ich zatrzymali, nie wyglądali na pospolitych rozbójników.

Zawrócono z powrotem do wsi Zauche, a potem Kűttler nakazał jechać na południe przez Fűrstenau (Książ Śląski) w kierunku na Krzystkowice (Christianstadt), gdyż te były następnym przystankiem. W Książu Śląskim, gdzie się zatrzymali na chwilę, napoili i nakarmili konie oraz zabrali ze sobą miejscowego chłopa, Georga Tribota, który miał pokazać im drogę do Krzystkowic. Wtedy też Sinclair i Couturier z większą stanowczością zażądali okazania nakazu zatrzymania ich. Kűttler wyciągnął wówczas jakiś papier w wielką pieczęcią, ale nie otworzył go tylko powiedział, że ma aresztować Sinclaira ponieważ wie, iż wiezie on „podejrzane” dokumenty. Ponadto stwierdził, że skoro już wiedzą o swoim zatrzymaniu, muszą oddać posiadaną broń. Oddali więc dwie szpady, dwie pary pistoletów oraz strzelbę.

W czasie dalszej podróży Kűttler wysłał niejakiego Josepha Scholza z obsługi pocztylionu z wiadomością do Nowego Miasteczka, że znaleziono i zatrzymano poszukiwanego oficera szwedzkiego. Naczelnik poczty w Nowym Miasteczku, Anton Rols, natychmiast wysłał do Wrocławia stosowny meldunek. W międzyczasie doniesiono hrabiemu Schaffgotschowi, że Rosjanie chcą zamordować majora Sinclaira. W tej sytuacji chcąc uniknąć skandalu i niezręcznej sytuacji w jakiej znajdą się władze cesarskie, hrabia wysłał posłańca z rozkazem odwołującym zatrzymanie poszukiwanego. Jednak nim dotarł on z powyższym rozkazem, prawdopodobnie mord się już odbył.

Wieczorem 17 czerwca 1739 r. około godziny 2000 powóz z Sinclairem i Couturierem oraz rosyjską eskortą znalazł się na skraju lasu, nieopodal Nowogrodu. Z daleka widać było pierwsze domostwa i wieżę kościoła. Podróżni na ten widok ucieszyli się. Jednakże kapitan Küttler polecił dragonom zatrzymać powóz i wjechać do miasteczka dopiero po zapadnięciu zmroku. Więźniom zaś oznajmił, że nie chce ich kompromitować wobec obcych i sam uda się do miasteczka, aby zamówić kwatery. W rzeczywistości chodziło mu o sprawdzenie, czy w Nowogrodzie nie stacjonują jakieś oddziały wojska. Jednak żadnego wojska wówczas nie było i spokojnie można było przejść przez most na drugą stronę Bobru.

Gdy powrócił z Nowogrodu nakazał przeszukać wszystkie bagaże. Zobaczywszy to Sinclair powiedział, że listy leżą na samym dnie jego kufra. Zmieszał się Küttler tą odpowiedzią, kazał zamknąć kufer Sinclaira, a przeszukać bagaż Couturiera. W tym czasie porucznik Lewicki nakazał Sinclairowi udać się za nim. Oddalili się w pobliskie zarośla. Gdy Couturier spojrzał w tamtą stronę zobaczył nagły błysk ognia i usłyszał strzał. Zapytał więc Küttlera, co to było? Ten zaś ze spokojem odpowiedział, że nic się nie stało. Po chwili słychać było głos wołającego Sinclaira: „Mon Dieu! Jezus, Mon Dieu!” i tępe odgłosy, jakby ktoś uderzał szablą w spróchniałe drzewo. Couturier zaczął obawiać się o swoje życie, jednak kapitan Küttler zapewnił go, że nic złego mu się nie stanie, jeśli będzie milczał.

Mimo, iż zabójcy myśleli, że nikt zbrodni nie widział – to najprawdopodobniej „niechcący” widzieli ją, również czekający na zmrok, szmuglujący przez granicę tytoń. Bali się oni oficjalnie powiadomić o całym zajściu władze, gdyż sami dokonywali niedozwolonego procederu. Rzekomo dopiero po pewnym czasie dotarto do nich to, co się stało. Okaleczone zwłoki Sinclaira znaleziono porzucone w lesie dopiero po 6 dniach.

O 2200 zabójcy wraz z kupcem Coutuirem dotarli do Krzystkowic. Po północy wyruszyli w kierunku Żar, a rankiem 19 czerwca byli już pod Dreznem. 20 czerwca Rosjanie przekazali Francuza do twierdzy Sonnenstein z rozkazu ministra Brühla. Nikt z osadzonym w twierdzy nie miał prawa się kontaktować. Jednak jest to mało prawdopodobne, a przynajmniej jeśli chodzi o barona Kayserlinga, rosyjskiego posła przy warszawsko-wiedeńskim dworze. To on po 6 tygodniach zatrzymania Coutuira miał go przeprosić i wręczyć kwotę 500 dukatów na kontynuowanie dalszej podróży. Tymczasem mordercy już 21 czerwca wyruszyli z Drezna w drogę powrotną przez Bolesławiec, Chojnów i Legnicę, a po przekroczeniu Odry w okolicach Głogowa, ślad się po nich urwał.

Mord szwedzkiego dyplomaty wprowadził wiele zakłopotania na dworach w Petersburgu, Wiedniu i Dreźnie. Jedni oburzali się, inni kategorycznie oddalali od siebie jakiekolwiek podejrzenia o współodpowiedzialności. Rozwinęła się długa wymiana not dyplomatycznych w kwestii, czy mord wydarzył się na terytorium Śląska (w tym czasie austriackim), czy Saksonii? Caryca Anna czuła się urażona twierdzeniami o udziale w zbrodni rosyjskich oficerów. Z drugiej strony obaj oficerowie w „dyskretny” sposób zniknęli gdzieś na Syberii. Wreszcie pod koniec 1739 r. cesarski urzędnik z Frakfurtu nad Menem przekazał zaszyty w lniane płótno tajemniczy pakiet z napisem: „Do szewdzkiego urzędu pocztowego w Hamburgu”. Znajdowały się w nim wszystkie listy i papiery, których doręczycielem powinien być Sinclair. Listy były naruszone, a pieczęcie z powrotem sklejone. Dwa lata później 24 lipca 1741 r. król szwedzki Fryderyk wypowiedział Rosji wojnę, a punkt 5 proklamacji brzmiał: „Rosyjski dwór dopuścił się brutalnego mordu na wiernym słudze Jej Królewskiej Mości, majorze Sinclairze, i przyzwolił na zrabowanie listów i pism dotyczących spraw Rigstagu”.

Pogrzeb Malcolma Sinclaira odbył się 24 czerwca 1739 r. na wiejskim cmentarzu we wsi Klępina. W miejscu, gdzie dokonano zbrodni postawiono głaz z wyrytymi inicjałami „B. v S.” i rok 1739. Następnie z polecenia króla szwedzkiego Fryderyka I zwłoki Sinclaira przeniesiono do Stralsundu i 14 grudnia 1739 r. ze wszystkimi honorami złożono je w kościele św. Mikołaja.


PAMIĘĆ

W 1804 r. hrabia Mellin, Szwed z pochodzenia, jako właściciel Nowogrodu na murze kościoła św. Bartłomieja ufundował płytę nagrobną ku pamięci barona Sinclaira. Widniał na niej następujący napis: „Tutaj spoczywa prawdziwy patriota Królestwa Szwecji, major Malcolm Sinclair, zrodzony w 1691 r. ze związku sir Douglasa Sinclaira i lady Hamilton”.

Ponad 100 lat później (1909) Towarzystwo Upiększania Nowogrodu na czele którego stał kupiec i zarazem radny miejski, Max Hempel – wykonał pomnik. Były to dwie podstawy wymurowane jedna na drugiej w formie stopni, na których znajdował się kamień z 1739 r. Koszty związane z wykonaniem pomnika zostały pokryte przez rząd w Sztokholmie i przez miasto Nowogród. Wykonawcy pracujący przy pomniku oraz dostarczyciele materiałów budowlanych nie pobierali opłat. Wśród nich byli: Alwin Sachs - majster ekipy murarzy, Adolf Anders – rzeźbiarz, wykonawca pamiątkowej tablicy, Karl Krause – dostarczyciel cementu oraz dzierżawca pałacowego zakładu ogrodniczego, który realizował wszystkie przewozy.

Uroczyste odsłonięcie pomnika miało miejsce 29 sierpnia 1909 r. Urzędujący wówczas burmistrz Hassenstein zaprosił na tę uroczystość liczne grono gości z poselstwa szwedzkiego w Berlinie. W czasie przemówień Szwedzi podkreślali swe zainteresowanie w zaznaczaniu miejsc upamiętniających szwedzką historię oraz przekazali serdeczne podziękowania ich rządu dla Nowogrodu nad Bobrem.

W 1913 r. prof. Wilhelm Lundström ze Sztokholmu kierował wyprawą studencką do Nowogrodu. Na podstawie swych wspomnień napisał w 1930 r. tekst, bardzo znamienity dla opisywanych wydarzeń:
„Kilka obrazków wypada z koperty z napisem <Nowogród n/B>. Kto kiedyś w tym kraju słyszał o takiej miejscowości? A przecież właśnie tutaj miało miejsce tragiczne zdarzenie w historii Szwecji. Przyjrzyj się prostokątnemu, kamiennemu cokołowi z małym kamieniem na górze, niezbyt pięknym, ale jakże wzruszającym w swej prostocie. Pietyzm mieszkańców tego małego miasteczka pozwolił upamiętnić to historyczne wydarzenie, które miało miejsce na tym terenie. Przyjrzyj się posępnej przestrzeni sosnowego lasu, który nawet na tym obrazku wyraża całą swoją samotność. (...)
Dla szwedzkiego serca ta górka kamieni na Śląsku jest wielkim monumentem, jednym z wielu, który przypomina, jak Szwecja – pokolenie po pokoleniu – toczyła walkę zachodu ze wschodem, cywilizacja przeciwko barbarzyństwu, Europa przeciw Azji”.
   

DRUGA ODSŁONA

Staraniem władz gminy, głównie zastępcy burmistrza – Tadeusza Grotkiewicza oraz Ambasady Szwecji w RP i rodu Sinclairów, reprezentowanego przez Nivena Sinclaira i jego adoptowanego syna Tonego - pomnik został zrekonstruowany w tym samym miejscu, gdzie 93 lata temu odsłonięto go po raz pierwszy.

Orszak złożony z zaproszonych gości zmierza do pomnika –
zdjęcie: Jacek Grotkiewicz.

stoją Od lewej: Tony (adoptowany syn Nivena), żona ministra pełnomocnego ambasady szwedzkiej w Warszawie, ówczesny minister pełnomocny Jan Henrik Amberg, Malcolm Sinclair, krewna z linii zamordowanego majora, Niven Sinclair.
zdjęcie: Jacek Grotkiewicz

Ceremonia powtórnego odsłonięcia pomnika odbyła się 6 września 2002 r. Punktualnie w samo południe, przy akompaniamencie szkodzkiego dudziarza, wyruszył niewielki orszak w stronę odrestaurowanego monumentu. Na czele kroczyli, ubrani w tradycyjne stroje szkodzkie, przedstawiciele rodu Sinclairów: zasiadający w brytyjskiej Izbie Lordów - Malcolm Sinclair, obok Niven Sinclair, oraz Jan Henrik Amberg – minister pełnomocny ambasady szwedzkiej w Warszawie. Za nimi podążali przedstawiciele rodu Sinclairów w Polsce (liczne koligacje sprawiły, że członkowie rodu rozrzuceni są niemal po całym świecie), zaproszeni goście z kraju i zagranicy (Niemcy, Szwecja).

W okolicznościowym przemówieniu lord Malcolm Sinclair nie ukrywał swego zadowolenia z faktu odbudowy pomnika pod Nowogrodem. „Miejsce to – powiedział - jest cząstką historii trzech krajów: Wielkiej Brytanii, Szwecji i Polski. To także lekcja historii dla młodego pokolenia”. Z kolei minister J.H. Amberg wskazał, jak skomplikowane były losy bohaterów tamtych wydarzeń. Następnie przystąpiono do odsłonięcia pomnika. Zgodnie ze szkodzkim zwyczajem na jego cokół wylano whisky, aby dusza zamordowanego majora miała wszystko w „nowym świecie”. Opiekę nad pomnikiem powierzono młodzieży z nowogrodzkiego gimnazjum.

Oprac. Leszek Koncur
 

Literatura


  • Eckert Friedrich, Das Sinclair-Denkmal, „Freystädter Kreisblatt”, nr 3, 1995; tenże, Sinclair-Denkmal bei Naumburg, „Freystädter Kreisblatt”, nr 9, 1995; tenże, Der Diplomatenmord bei Naumburg (Bober), „Freystädter Kreisblatt”, nr 2, 1996; tenże, Sinclair-Denkmal 2002 restauriert, “Schlesien heute”, nr 3 z 2003 r., s. 28-29;

  • Koncur Leszek, Dyplomatyczny mord barona Sinclaira cz. 1, „Gazeta Nowogród Bobrzański”, nr 1 z 2002 r., s. 8-9; tenże, Zbrodnia pod Nowogrodem cz. 2, „Gazeta Nowogród Bobrzański”, nr 2 z 2002 r., s. 8-9; tenże, Odsłonięcie pomnika Sinclaira. Drugi akt, “Gazeta Nowogród Bobrzański”, nr 5 z 2002 r., s. 4.

  • Majchrzak Jerzy Piotr, Kamienie Sinclaira, „Gazeta Wyborcza” z 3 grudnia 1994 r.


 Komentarze (1)  
~Iga
[09.05.2006 12:47]
Niesłychanie ciekawa histora. Powiem więcej historaia się powtarza... Losy naszych trzech Narodów przenikaja się nawet teraz. Wie o ty doskonale P. Minister Jan Henrik Amberg. Losy tej rodziny są wyjatkowe i godne uwagi. Więcej może po analizie jeszcze jednego tekstu.
Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu ziemia-lubuska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

SONDA
[15.09.2014]
Głosowanie zakończone
 

Copyright © 2004-2014 amb software | Wszelkie prawa zastrzeżone | Wykonanie: amb software
Polecamy przeglądarkę Mozilla Firefox.
...

Request served in 1.01 sec