Komunikat dotyczący plików cookies Niniejsza witryna internetowa, w celu zapewnienia Państwu odpowiedniej jakości usług, korzysta z plików cookies. Mogą również korzystać z nich współpracujące z nami instytucje i reklamodawcy. W przeglądarkach internetowych można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Pozostając w tym serwisie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.

x
  Strona główna     GALERIE     kontakt     Regulamin     mapa serwisu     powiadom o stronie     startuj z nami     drukuj stronę
Wersja językowa:  polski Deutsch
środa, 23 września 2020 01:42   Imieniny: Tekli, Bogusława, Linusa

Szukaj hoteli:

Data zameldowania

calendar

Data wymeldowania

calendar
JOANNICI
Statystyki serwisu
obecnie gości: 130
odwiedziło nas: 52455131
liczba odsłon: 137186312
liczba stron: 5435
komentarzy: 61359
Ostatnio aktualizowane strony
 title
 title
 title
 title
 title
 title
 title
 title
 title
NAJCZĘŚCIEJ OGLĄDANE
 AKTUALNOŚCI
 Ciekawe miejsca
 Wirtualna wycieczka
 Trasa dojazdu
 Podziel się widokiem
 Muzyczne
 Kulturalne
 Sportowe
 Cykliczne
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
 title
 title
 title
 title
 title
 title
 title
 title
 title
Strona główna «  HISTORIA  «  Ciekawostki historyczne  «  JOANNICI  
JOANNICI

Zakony rycerskie (Rycerze Swiątynii zwani templariuszami, Rycerze Szpitala Jerozolimskiego Św. Jana - joannici i Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie - krzyżacy) powstały w czasie tworzenia się Królestwa Jerozolimskiego. Zadaniem joannitów i krzyżaków była początkowo opieka nad pątnikami zmierzającymi do Ziemi Swiętej. Ataki muzułmanów sprawiły, że pielgrzymi potrzebowali także ochrony zbrojnej - tak szpitalnicy przekształcili się w zakony walczące. Stąd, poza zwyczajnymi ślubami czystości, ubóstwa i posłuszeństwa rycerze zakonni składali też - typowy dla średniowiecznego rycerstwa ślub walki w obronie chrześcijaństwa.

Zakon joannitów uważany jest za najstarszy z zakonów rycerskich. Ich początki wywodzi się od powstałego ok. XI wieku w Jerozolimie charytatywnego bractwa szpitalników. Pierwszym patronem był prawdopodobnie św. Jan Jałmużnik z Cypru. W Jerozolimie znacznie bardziej znany był Jan Chrzciciel, stąd zmiana patrona. Joannici byli przede wszystkim szpitalnikami i mimo iż z czasem stali się też rycerzami, nigdy nie wyrzekli się działalności charytatywnej.

Godłem zakonu stał się ośmioramienny krzyż (znany dziś jako "maltański"), symbolizujący osiem błogosławieństw. Rycerze nosili czarne płaszcze z białymi krzyżami, zaś w czasie bitwy nakładali na zbroje czerwoną tunikę z białym krzyżem łacińskim. Członkowie zakonu dzielili się na trzy grupy: rycerzy, duchownych (wśród nich siostry zakonne pracujące w szpitalach) i braci świeckich. Idee zakonu: walka z niewiernymi i ofiarność dla chorych sprawiły, że był on w Europie średniowiecznej niezwykle popularny. Liczba członków zakonu stale rosła, rosła też ilość majątków ziemskich należących do zakonu w całej Europie. Pojawiła się konieczność dokonania swoistego "podziału administracyjnego", na szczycie którego stał
WIELKI MISTRZ, podlegało mu 8 PROWINCJI (langue - języki), następnie były PRZEORATY, BALIWATY, KOMANDORIE.

Po upadku Jerozolimy joannici osiedlili się początkowo na Cyprze (pozostał dziś po nich niewielki zamek i smaczne wino - "Komandarija"), potem ich siedzibą stało się Rodos, a po jego zdobyciu przez wojska Sulejmana Wspaniałego - Malta. Dzielna obrona Rodos przed Turkami to materiał na wspaniałą opowieść, dość powiedzieć, że znany z pogardliwego traktowania pokonanych chrześcijan Sulejman dla odwagi joannitów miał tyle szacunku, że pozwolił im opuścić wyspę z całym dobytkiem i archiwum zakonnym.

Malta pozostała siedzibą zakonu do końca XVIII w. Zakonnicy zbudowali tu m. in. największy w ówczesnej Europie szpital, tu znajdowali opiekę pielgrzymi, stąd ruszały wyprawy przeciwko Turkom. W roku 1798 wojska Napoleona Bonaparte zdobyły Maltę i usunęły stamtąd joannitów. Po latach tułaczki, siedzibą zakonu stał się Rzym. Mimo, iż zakon nie ma własnego państwa pałac przy via Condotti 68 ma charakter eksterytorialny, a zakonnicy mają swoje przedstawicielstwa dyplomatyczne na całym świecie.

W historii joannitów Słońsk pojawił się 20.06.1426r. Na mocy umowy podpisanej w Berlinie przez elektora brandenburskiego Fryderyka I Hohenzollerna i jego syna Jana, Słońsk został oddany joannitom w zastaw za 900 kop groszy czeskich. W roku następnym margrabia Jan podpisał akt sprzedaży.
Baliw Baltazar von Schlieben uczynił tu stolicę baliwatu brandenburskiego.

Baliwatowi słońskiemu podlegały komandorie m. in. w: Sulęcinie, Łagowie, Rurce, Chwarszczanach, Czaplinku, Leśnicy.

Interesujące jest, że mimo niewysokiego "położenia" w hierarchii zakonnej baliwat joannicki w Brandenburgii posiadał sporą autonomię, którą zakonnicy wykupili od pod przeora prowincji niemieckiej za 2400 guldenów. Wcześniej wybrali własnego mistrza zwanego "Herrenmeister". Aby podkreślić niezależność baliwatu joannici wybudowali w Słońsku okazałą siedzibę, kościół i kolegium kapłańskie.

Od XVI wieku w dziejach joannitów brandenburskich zachodzą poważne zmiany. W Niemczech rozprzestrzenia się luteranizm. Kolejni komandorzy zmieniają wyznanie i żenią się. Kolejnymi mistrzami coraz częściej zostają osoby związane z rodziną panującą w Prusach. Związek ze stolicą zakonną na Malcie staje się coraz bardziej luźny.

Świadkiem takiej uroczystości był w roku 1693 Wilhelm von Possadowsky, który opisał ja w swoim diariuszu:
O milę drogi stąd leży miasteczko Słońsk, w którym warto zobaczyć zamek (zwłaszcza wspaniałą salę), wybudowany przez księcia Moritza von Nassau, mistrza świętego zakonu joannitów. Tutaj zakon dokonuje pasowania ewangelicznych rycerzy(...). Cała ceremonia będzie krótko opisana: nowi rycerze w pełnym porządku przez kilku komturów i innych starszych rycerzy (...) doprowadzeni zostali z zamku do kościoła i dalej do zakrystii, która znajduje się w podziemiu (. Mistrz zaś, bądź ktoś przez niego wyznaczony do ceremonii zasiadał naprzeciw ołtarza na przygotowanym tutaj krześle, a jeden ze starszych wyznaczonych rycerzy (...) ustawiał się z mieczem zakonnym po prawej stronie. Zanim ceremonia się rozpoczęła, najpierw duchowny odczytywał modlitwę, a następnie dwaj spośród starych rycerzy, którzy siedzą także obok mistrza na ławkach, udają się do zakrystii i przywodzą jednego z nowych rycerzy na górę i przy dźwiękach muzyki doprowadzają go do ołtarza,przed którym ten przyklęka. Po krótkiej chwili wstaje i podchodzi do mistrza, po czym klęka przed jego krzesłem. Ten zaś zapytuje go z jaką sprawą przybywa, a po jego odpowiedzi kanclerz odczytuje mu przysięgę. Kiedy już zostanie zaprzysiężony, ponownie klęka przed ołtarzem, a mistrz podnosi się, bierze miecz od starego rycerza, unosi go i trzykrotnie uderza młodego w ramię, za każdym razem wypowiadając słowa: lepiej być rycerzem niż giermkiem.

Następnie mistrz wraca na swoje miejsce, gdzie nakłada podążającemu za nim nowemu rycerzowi ornat, przekazuje skromnie złocony i biało emaliowany krzyż oraz długi, czarno haftowany płaszcz, który na lewym ramieniu ma biały krzyż. Z kolei dwaj rycerze odprowadzają go do zakrystii i wyprowadzają następnego, z którym postępuje się tak samo. Kiedy już wszyscy zostali pasowani, wzywa się ich ponownie przed ołtarz i kanclerz odczytuje reguły zakonu. Potem starzy rycerze im gratulują. Następnie idą oni w uprzednim porządku znów do zamku, po drodze zaś rzucają pieniądze między ubogich. Na zamku w wielkiej sali spożywa się posiłek i na tym kończy się cała ceremonia. (W. Mrozowicz, R. Żerelik: Wielka podróż Wilhelma von Posadowsky'ego po Europie. Nadwarciański Rocznik Historyczno-Archiwalny Nr 7/1)

Po pokonaniu Prus przez Napoleona baliwat brandenburski został rozwiązany, a dochody ze skonfiskowanych dóbr wykorzystano do spłacenia kontrybucji. W 1852 r. Fryderyk Wilhelm IV odtwarza zakon jako: Balley Brandenburg des Ritterlichen Ordens St. Johannis vom Spital zu Jerusalem, zwany Johanniterorden. Jego stolicą pozostaje Słońsk. Zakon staje się świeckim stowarzyszeniem przedstawicieli szlacheckich rodów pruskich, pasowanych uroczyście na rycerza w dniu św. Jana (24. czerwca).
Ta niewielka miejscowość ożywiała się ogromnie gdy odbywały się tu uroczystości Św. Jana.
O takiej uroczystości, która odbyła sie 24 czerwca 1862 roku pisze w książce Wanderung durch die Mark Brandenburg. Dörfer und Flecken im Lande Ruppin. Unbekannte und vergessene Geschichten aus der Mark Brandenburg Theodor Fontane.

Sonnenburg, 24. czerwca 1862

Obchodzona z wielkim dostojeństwem uroczystość pasowania na rycerza i nadania inwestytury rycerzom ewangelickiego baliwatu zakonu joannitów brandenburskich utrzymuje się od kilku lat w starym Sonnenburgu, pewnym małym miasteczku w "Kraju nad Odrą", które od stuleci było rezydencją Mistrza i siedzibą dawnego zarządu zakonu. Tysiące włościan z sąsiednich Błot Warciańskich i Odrzańskich - Warthebruch (nazwa ziem powstałych w wyniku melioracji w XIX w., obszar tzw. obecnie "dołów" - między Słońskiem a Witnicą - przyp. tłumacza) przybyło do starego miasta zakonu aby uczestniczyć w uroczystości, albo choć móc popatrzeć na uroczysty pochód (z zamku do kościoła). Sonnenburg sam uczynił co najlepsze. Girlandy z liści dębowych zwieszały się nad ulicami i wzdłuż domów, a nad drzwiami każdego domu wisiały krzyże joannickie w obwódkach z dębowych liści. To małe miasto przez świąteczne ozdoby z jednej strony, a przez obecność tak wielu mieszkańców wsi z drugiej, nabrało podwójnego charakteru: miejsca święta zakonu ale i ludowego jarmarku. (...)
Zakon posiada obecnie w Słońsku: zamek, kościół (także kościół miejski), budynek zarządu, na którym widnieje napis: "St. Johannis-Malteser-Ordens-Regierung und Magistrat (Zarząd Maltańskiego Zakonu Św. Jana" - przyp. tłumacza) - budynek znajdował się na rogu, pomiędzy kościołem a salką, w miejscu dzisiejszej "Loretty" oraz szpital. Zamek, prosty korpus z dwoma ryzalitami przypomina zamek w Köpenick, jest jednak niemal pozbawiony ozdób, ozdób ma tak mało, że sprawia to wrażenie golizny. Dwa herby i dwa krzyże joannickie na balkonie i drzwiach to za mało na tak dużą powierzchnię frontową, brakuje także drzew, które zazwyczaj tak wybornie działają, zasłaniając gołą powierzchnię. Kościół zaskoczył mnie. Sądziłem, że spotkam zupełnie nowoczesną budowlę: mówiły o tym wieża, której surowe (czcze, bez ozdób) okna i żółty polor (do którego się rzadko Schinkel, przy budowie kościołów, skłaniał). Ale we wnętrzu zaskoczyły mnie stare filary i gotycko sklepiony sufit (...)
Tyle tymczasem o kościele, do którego zresztą jeszcze nie weszliśmy. Zatrzymajmy się jeszcze na zewnątrz, pomiędzy ludźmi, którzy się na przestrzeni pomiędzy zamkiem a kościołem w górę i w dół poruszają, by zobaczyć dostojnego Mistrza Zakonu, pojawiającego się w portalu zamku. Życie ludzi tutaj obserwowanych jest bardzo interesujące, tak samo miła jest sceneria. Rybacy postawili mianowicie, jako rodzaj podjazdu do zamku, swoje sieci, rozciągając je na drzewach jak na masztach.
Nieco wyżej girlandy z dębowych liści, a mianowicie tak, że między girlandą a siecią pozostała przestrzeń szerokości dwóch do trzech kroków. Tutaj kołyszą się kosze kwiatów, najczęściej złożone z niezapominajek i pomarańczowych lilii, co wygląda bardzo ładnie. Rybacy "złamali" także własne rymy i na czymś w rodzaju obręczy beczki czytamy:

Gdy tu, przed stuleciami,
Osiedliła się rycerska gromada
To zabrzmiał z wielkim weselem
z rybackiej piersi okrzyk "Wiwat!"

Dobrze powiedziane.

Ciekawscy stoją dookoła i czytają; zaporę tworzy młodzież z wielkimi kawałkami ciasta jagodowego w dłoni, które jak się zdaje jest oferowane między drzewami jako ciasto świąteczne.

Wreszcie rozlega się dzwonienie dzwonów, uroczysty pochód pojawia się i udaje do kościoła. Feldmarszałek Wrangler niesie, jako przywódca zakonu, zakonny miecz. Niesie go lekko i jowialnie (...).

Święto było samo z siebie podniosłe i robiło wysoce dostojne wrażenie: po części piękni mężczyźni w bogatych i gustownych strojach zakonnych, dźwięk organów, puzonów, dobry śpiew chóru (słońskie panie, wielkie brawa), do tego pełne dostojeństwa, wdzięczne usposobienie Jego Królewskiej Majestatu dostojnego Mistrza Zakonu - to wszystko musiało wzbudzać dobry efekt.

Mimo, iż Słońsk nie jest już siedzibą zakonu joannitów, interesują się oni tym, co się w naszej miejscowości dzieje i dbają o słońskie zabytki.

W roku 1993, gdy zaistniało zagrożenie, że galopująca inflacja znacznie przedłuży renowację renesansowego ołtarza ze słońskiego kościoła, z prośbą o pomoc zwrócił się do joannitów ksiądz proboszcz Henryk Pastuszka. Wspólnie opracowano program działania. Joannici sfinansowali druk okolicznościowych cegiełek i przeprowadzili zbiórkę wśród swoich członków w całej Europie. Przede wszystkim jednak sytuacja zmieniła się jakościowo. Projekt nabrał znaczenia, dzięki czemu łatwiej było uzyskać środki z funduszu GKZ. Wynikiem tej współpracy, w której niebagatelną rolę miały zbiórki organizowane przez parafian ze Słońska, było zakończenie prac renowacyjnych ołtarza do końca lata 1994 roku. 20.11.1994 ołtarz został poświęcony przez biskupa diecezji zielonogórsko-gorzowskiej dr Adama Dyczkowskiego podczas nabożeństwa ekumenicznego z udziałem licznej reprezentacji Zakonu Joannitów. W ten sposób zainaugurowano obchody 700-lecia Słońska. Zakon joannitów wspomógł też finansowo parafię przy renowacji dębowego krucyfiksu z belki tęczowej oraz ambony. Uroczystość poświęcenia ambony po konserwacji uświetnił swoim udziałem Mistrz Zakonu Wilhelm Carl, książę pruski, w licznym gronie rycerzy joannickich.

Zakon Joannitów był jednym z adresatów, do jakich proboszcz słał wnioski, stwierdziwszy katastrofalny stan więźby dachowej nawy kościoła. Zakon zainteresował problemem kościoła w Słońsku Niemieckie Centrum Rzemiosła i Pielęgnacji Zabytków w Fuldzie (ZHD Fulda), które zdobyło środki na prace renowacyjne dachu. Na podstawie porozumienia zawartego w 1996 r. między Parafią Słońsk, ZHD Fulda i WKZ-PSOZ w Gorzowie Wlkp zadeklarowano współpracę polskich i niemieckich specjalistów. Do końca 1998r. wykonano remont dachu kościoła, renowację elewacji wieży kościelnej oraz nową instalację odgromową i elektryczną. 17.10.1998 w nabożeństwie dziękczynnym z okazji zakończenia prac konserwatorskich dachu kościoła wziął udział konsul generalny RFN w Polsce.

W marcu 2000 r. ZHD Fulda podjęło się konserwacji ceramicznego sklepienia nawy kościelnej. Do końca 2000 r. wykonano konserwację polichromii nad prezbiterium o powierzchni 135 m2 (ok. 1/4 całości)

W roku 1998 joannici sfinansowali opracowanie dokumentacji konserwatorskiej dla renowacji witrażowych okien kościoła w Słońsku. Zawierają one piękny zbiór herbów ufundowanych w hołdzie joannitom poległym w I wojnie światowej. Wśród rodzin rycerzy joannickich, których herby umieszczone są w zbiorze, odbywa się zbiórka środków finansowych. Wkrótce nastąpią pierwsze prace konserwa­torskie.

O tym, że Słońsk bliski jest zakonowi joannitów może świadczyć również fakt, iż w dniu 16.06.2001 w słońskim kościele po raz pierwszy w okresie powojennym świętowany był dzień rycerski (Rittertag). - jedna z najważniejszych uroczystości zakonnych.

Johanniterorden stał się organizacją charytatywną. Obecnie jego siedzibą jest Nieder - Weisel w Niemczech.

Źródło: www.tps-unitisviribus.org.pl

 Komentarze (4)  
~Selene
[12.04.2011 18:59]
Fajnie zrobiony. Bardzo mi pomógł w prezentacji na historię.
~OLA
[08.04.2011 07:08]
szczerze mówiąc mam 12 lat i robię plakat o joannitach i jest tu za dużo czytania...
~Tomasz
[13.04.2010 17:09]
W tygodniku ZIEMIA LUBUSKA w 1996r. lub 1997r. był cykl artykułów o joannitach na Ziemi Lubuskiej. Niestety, nie zostawiłem sobie tych artykułów (czego bardzo żałuję). Z tego co wiem, to tygodnik już nie istnieje (od września 2009r.). Czy istnieje możliwość, aby cykl o joannitach znalazł się na...
 
~jerzy (Poznań)
[15.04.2008 13:41]
joannici, to kawał pięknej historii. warto ją pielęgnować, a dla takich miejsc jak Słońsk związek z takąż historią jest szansą na wyróżnienie się z szarości miasteczek Ziem Zachodnich. tak trzymać!
Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu ziemia-lubuska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

SONDA
[15.09.2014]
Głosowanie zakończone
 

Copyright © 2004-2014 amb software | Wszelkie prawa zastrzeżone | Wykonanie: amb software
Polecamy przeglądarkę Mozilla Firefox.
...

Request served in 1.06 sec